Relacje z imprez KT 32 w 2017 roku.

Uwagi wstępne.

1.W czasie każdej wycieczki, krótszej czy dłuższej, autokarowej czy pieszej, przewodnicy zawsze prowadzą komentarz krajoznawczy dotyczący zabytków w szerokim pojęciu, dotyczący historii czy też komentarz dotyczący przyrody, czyli różnych form ochrony przyrody, występowania spotykanych obiektów przyrodniczych.

2.Zawsze są podane ilości punktów, które można zdobyć w czasie danej wycieczki do poszczególnych odznak ustanowionych przez różne jednostki PTTK, czyli Górska Odznaka Turystyczna, Odznaka Turystyki Pieszej, Turysta Przyrodnik, Odznaka Krajoznawcza, Odznaka Fotografii Krajoznawczej lub inna.

3.Na stronie www.foto.pttk.rzeszow.pl, można oglądać zdjęcia z niektórych wycieczek, oczywiście wtedy, kiedy ktoPrywatne Muzeum Kultury Materialnej Wsi Podkarpackiej „Potoki” Augustyna Rybki je robi. Dlatego zachęcamy, w imieniu Zarządu KT 32, do fotografowania, potem do wysłania zdjęć do kol. Andrzeja Wesołego, prezesa Zarządu KT32, na adres wycieczki@pttkrzeszow.pl, który umieści je na w/w stronie. Mile widziane są zdjęcia z podpisami co przedstawiają.

Gdyby ktoś chciał, to zapraszamy do pisania relacji z imprez, zostaną tutaj umieszczone, z podaniem nazwiska autorki lub autora (może być więcej osób).

24.Wycieczka weekendowa, 17.06.2017 (sobota).

W ramach weekendu, w tygodniu święta Bożego Ciała, Kolo Terenowe nr 32 zaproponowało wycieczkę w sobotę 17 czerwca, na trasie Niwiska - Blizna - Ocieka. Uczestniczylo 27 osób, chociaż zapisanych było 31, ale 4 osoby zrezygnowały z udziału. Telewizyjne prognozy pogody były deszczowe, nawet bardzo, stąd brak deszczu przez całą wycieczkę okazał sie miłą niespodzianką. Po wyjeździe z Rzeszowa, pierwszym punktem wycieczki był pobyt w rejonie leśnictwa Sokole, gdzie w lesie żyje małe stado koników polskich. Kiedy zobaczyły nasza grupe, podeszły do ogrodzenia, pozwoliły się fotografować, pogłaskać. Kolejnym punktem wycieczki był przejazd na cmentarz nr 500, z czasów I wojny światowej, w miejscowości Tuszyma, cmentarz odnowiony, właściwie odbudowany kilka lat temu, przez grupę osób - pasjonatów historii z Tuszymy. Z Tuszymy autobus zawiózł uczestników do Niwisk, gdzie rozpoczęła sie część piesza. Po drodze do Bliznej, były 2 postoje, obydwa na śródleśnymi stawami, na których rozkwitły białe nenufary, wyglądały jak mnóstwo białych ptaków, unoszących się na wodzie. Piękny widok, każdy był zauroczony. Po dojściu do Bliznej, pan Jeleń - sołtys Bliznej, opowiedział historię wioski, historię powstania Parku Historycznego, w którym przedstawiono powstanie poligonu niemieckiego, gdzie Niemcy testowali latające bomby V1, oraz rakiety V2. Wśród uczestników był kol. Tadeusz, znany wielu osobom pasjonat historii, zwłaszcza spraw wojskowych i broni, który przekazał kilka ciekawostek zwiazany z V1 i V2. Ostatnia część piesza wycieczki, to trasa z Bliznej do Ocieki. Szlak żółty na tym odcinku, zniknął w kilku miejscach (wycinka drzew), stąd ostatnie ok. 2,5 km trasy, grupa pokonała "asfaltując", czyli idąc asfaltem, czego rasowi turyści bardzo nie lubią, ale trzeba było iść. Po dojściu do Ocieki, ostatnim punktem - w ramach niespodzianki, był dojazd do miejsca w Ropczycach, gdzie znajduje się cmentarz małych zwierząt, czyli miejsca pochówku z tablicami marmurowymi, zwierząt takich jak psy, koty, świnki morskie. Niektórzy dziwią się, słysząc o takim cmentarzu, ale dla wielu osób, pies czy kot pozostaje wiernym przyjacielem przez długie lata, często wierniejszym od spotykanych ludzi.

23.Droga krzyżowa na Kopystańkę, 11.06.2017 (niedziela).

Druga niedziela czerwca, Archidiecezja Przemyska, w kolejną rocznicę pielgrzymki Jana Pawła II do Krosna i Dukli, organizuje drogę krzyżową z Rybotycz na Kopystańkę (541 m n.p.m.). Dla przypomnienia, 10 czerwca 1997 r., w Krośnie, Jan Paweł II kanonizował św. Jana z Dukli. Tym razem zebrało się 29 osób, by wynajętym busem dojechać do Rybotycz. Po drodze, była okazja zobaczyć cmentarze z I i II wojny światowej na wzgórzu Zniesienie w Przemyślu. Oczywiście bedąc na Zniesieniu, była okazja podziwiać rozległą panoramę Przemyśla, z płynącym po środku Sanem. Po zjechaniu ze Zniesienia do centrum, uczestnicy zjedli obiad, jak również posmakowali słynnych lodów przemyskich. W Rybotyczach, grupa zjawiła sie ok. 13.50, był więc czas na przygotowanie się do drogi krzyżowej, która rozpoczęła się w miejscowej świątyni o 14.00.. Oprócz naszej grupy, w pielgrzymce uczestniczyli parafianie z Rybotycz, mieszkańcy Przemyśla, oraz kilku okolicznych miejscowości. Idąc na Kopystańkę, pielgrzymi pod kierunkiem uczestniczących księży, rozważali mękę Chrystusa, śpiewali pieśni. Na szczycie, obok stojącego tam metalowego krzyża, odprawiona została msza św. Z okazji 25-lecia kapłaństwa ks. proboszca z Rybotycz, każdy otrzymał od Jubilata pamiątkowy obrazek. W czasie drogi powrotnej, wśród łąk pełnych kwitnących jeszcze kwiatów, można było zobaczyć storczyka podkolana białego, wiążówkę błotną czy ostrożnia. Nie pozostaje nic innego, jak pamiętać o tym, by być tutaj w 2018 roku.

22.Sądecka fascynacja: Makowica-Cyrla, 10.06.2017 (sobota).

10 czerwca ( sobota) odbyła się pierwsza w tym roku edycja cyklu "Sądecka fascynacja". Było 19 uczestników, czyli kameralnie + niezastąpiony kierowca Pan Tadeusz, który zagotowując wodę w chłodnicy, wywiózł nas do Woli Kroguleckiej, dzięki czemu zaoszczędziliśmy 3 km marszu ordynarnym asfaltem pod górę. Po obejrzeniu panoramy z platformy widokowej w kształcie ślimaka ( Beskid Sądecki, Beskid Wyspowy, Gorce...), ruszyliśmy niebiesko znakowanym szlakiem w kierunku Makowicy. Po drodze Głęboki Jar, ściśle związany z Potokiem Życzanowskim oraz " duch"hrabiego Adama Stadnickiego - pierwszego obrońcy sądeckiej przyrody. Dzielnie pokonując strome zbocza dotarliśmy do pięknie kwitnącej Polany Czerteż, skąd rozpoczęliśmy atak szczytowy.

Makowica (948 m n.p.m.) jest zalesionym szczytem, na wierzchołku którego znajduje się tablica z nazwą i oznaczeniem wysokości oraz kopczyk kamieni. Wypoczynek, zdjęcie pamiątkowe - grupowe, i gnamy w dół, do skrzyżowania szlaku niebieskiego z czerwonym (GSB). Popędza nas nadchodząca burza i jej gniewne pomruki. Docieramy do schroniska "Cyrla" i ...rozpoczynamy delektowanie się pyszną kuchnią, z której słynie załoga Pana Jacka: zupy ( rybna, jarzynówka i barszcz), ziemniaki z kwaśnym mlekiem ( hit dnia!) czy pierogi z jagnięciną ( mniammmm). Nadmierne i gwałtowne ochłodzenie, a w końcowym odcinku trasy także porywisty wiatr i deszcz, zmuszają do przyspieszenia i wydłużenia kroku. Z pomocą znowu nadchodzi, a raczej nadjeżdża ku nam Pan Tadeusz ( stokrotne dzięki!) i zgarnia nas do suchego wnętrza busa, w którym mikrofon i klimatyzacja " wyjszły", ale czujemy się jak w Wersalu.

Czasowo - idealnie: był przejazd, przemarsz, konsumpcja, wyładowania atmosferyczne...a my jeszcze zdążamy na : mecz piłki nożnej i żużel. Czy można chcieć czegoś więcej???.

Moim współpiechurom dziękuję za cudowną, życzliwą atmosferę, pełną koleżeństwa i wzajemnej troski.Zapraszam na 2 spotkanie z tego cyklu - 20 sierpnia, z wejściem na Koziarza (943 m n.p.m.).

Wycieczkę zaproponowała, prowadziła i relacje napisała: Renka Ferenc, przewodnik beskidzki.

21.Rowerem po Green Velo - okolice Błażowej, 4.06.2017 (niedziela).

20.Błażowa: Starych potraw smak i urok, 4.06.2017 (niedziela).

To już XXII impreza z cyklu "Starych potraw smak i urok", organizowana przez Urząd Miasta i Gminy w Błażowej. Równocześnie odbywa się Festiwal Kapel Ludowych, kapel głównie z powiatu rzeszowskiego, ale też z innych miejscowości naszego województwa, a tym razem było ich 15. Od kilkunastu lat Koło Terenowe PTTK nr 32, organizuje wycieczki piesze, które kończą sie właśnie w Błażowej. Podobnie było w roku bieżącym. Zapewne prognoza pogody, tematyka imprezy czyli tradycyjne produkty kulinarne, występy zespołów ludowych, zachęciła dużo osób, by wybrać się do Błążowej. Grupa zebrała sie na dworcu głównym PKS, by tam wsiąść w autobus PKS, i dojechać do Szklar, skąd już na piechotę, przejść ok. 13 km, aby dotrzeć do celu. Autobus jadąc, zabierał jeszcze po drodze na innych przystankach kolejne chętne osoby. Tak się stało, że wszystkie miejsca siedzące były zajęte, kilka osób stało. Rzadko sie zdarza, by autobus jadący w niedzielę miał pełny stan, pasażerowie wsiadający po drodze, byli mocno zdziwieni. Kiedy grupa wysiadła w Szklarach, uczestnicy zostali policzeni, i okazało się, że jest 46 osób, w tym 3 dzieci w wieku szkolnym (podstawówka). Pogoda słoneczna, wiał lekki "zefirek", wszyscy ruszyli w drogę. Połowa trasy, do Ostrej Góry, prowadziła lasami. druga połowa, otwartym terenem, z panoramami na Pogórze Dynowskie, Góry Słonne, Bieszczady i Beskid Niski. Po drodze, były 2 przerwy na posiłek, na uzupełnienie płynu w organiźmie. Do Błażowej grupa doszła na moment uroczystego rozpoczęcia. Każda osoba miała okazję posmakować między innymi pierogi, gołąbki, żurek, jak również różnego rodzaju słodkości. Oczywiście cały czas przygrywały kapele. Kto kiedy pojechał do domu, tego przewodnik już nie sprawdzał.

19.Łemkowska fiksacja 3 + Korona Beskidu Niskiego, 21.05.2017 (niedziela).

Relacja prowadzącej wycieczkę mlodej przewodniczki Renaty Ferenc - Pupek.

Kolejny wyjazd z tytułowego cyklu odbył się 21 maja 2017 r. Uczestniczyło w nim 43 zapalonych turystów, którzy mimo braku widoków na pogodę, drobnych kontuzji i problemów zdrowotnych postanowili zaryzykować. Tym razem Łemkowska fiksacja została połączona z pierwszą edycją zdobywania Korony Beskidu Niskiego. Zaczęliśmy od "wysokiego C", czyli dwóch najwyższych szczytów z listy: Lackowej i Ostrego Wierchu.

Żeby tam jednak dotrzeć, należało najpierw dojechać, wraz z "duchami" Łemków - górali ruskich, pozbawionych domu przez Akcję Wisła w 1947 r. Odwiedziliśmy więc na początek ważną dla wierzących i bogobojnych Łemków ich dawną świątynię - cerkiew pw. św. Michała Archanioła w Brunarach (dziś kościół katolicki pw. NMP Wniebowziętej) z XVIII w., wpisaną w 2013 r. na listę UNESCO. Koronkowa robota braci Bogdańskich (ale nie tylko ich) zachwyciła wszystkich. Aż żal było wychodzić... Droga jednak wzywała.

Ruszyliśmy z Izb do granicznej dziś Przełęczy Beskid, a stamtąd ... było już tylko coraz bardziej ambitnie.To najtrudniejsza trasa na szczyt Lackowej (997 m n.p.m.), zwanej " Górą Policyjną" lub "Chorągiewką Pułaskiego". Po prawej stronie towarzyszyły nam i wyznaczały drogę czerwone "czapki" polsko-słowackich słupków granicznych.

Na szczycie postój, pamiątkowe zdjęcie...we mgle, i znów mozolnie do przodu. Przez Przełęcz Pułaskiego do rozdroża szlaków pod Ostrym Wierchem. Odbijamy żółto znakowanym szlakiem w lewo i po 200 metrach osiągamy kulminację drugiego co do wysokości szczytu Hańczowskich Gór Rusztowych - Ostrego Wierchu ( 938 m n.p.m.). Nazwa wzięła się od licznych głazów sterczących gdzieniegdzie z bujnej, soczystej zieleni.

Następnie przez Białą Skałę (903 m n.p.m.) docieramy do Przełęczy Prehyba i już bez szlaku odnajdujemy drogę do nieistniejącej już dziś, Łemkowskiej wsi Bieliczna. Jedynymi pozostałościami po tamtejszej społeczności są: cmentarz, murowana cerkiew z końca XVIII wieku pw. św. Michała Archanioła (odrestaurowana w 1985 r. dzięki księdzu M. Czekajowi) i przydrożna, kamienna kapliczka odwrócona " plecami" do drogi.

Święty Archanioł Michał rozłożył nad nami swe skrzydła chroniąc przed deszczem i uśmiechnął się do nas na zakończenie dnia - mgły się rozwiały, odsłaniając opromienione słońcem przepiękne panoramy Beskidu Niskiego.Spotkanie u stóp Lackowej z łemkowską historią w tle kończymy wspólnym ogniskiem i zbiorową fotografią (Zbyszek i Gabryś jak zwykle niezawodni).

18. Bolestraszyce i Azalia Pontyjska w Kołączni, 21.05.2017 (niedziela).

Coroczna wycieczka do Arboretum w Bolestraszycach i do Woli Zarczyckiej, gdzie w przysiółku Kołacznia znajduje się najmniejszy rezerwat w Polsce (0,1 ha), chroniący naturalne stanowisko azalii pontyjskiej. Wbrew bardzo deszczowym i burzowym prognozom pogody, cały czas zarówno w Bolestraszych, jak również w Woli Zarczyckiej nie było deszczu. Na początek uczestnicy mieli okazję zobaczyć ruiny Fortu XIII w Bolestraszycach (jeden z fortów Twierdzy Przemyskiej). Po otwarciu Arboretum, część osób sama wędrowała i zwiedzała, pozostali współnie z prowadzącym oglądali kwitnące krzewy, drzewa. Na jednym ze stawów, zaprezentował się żółw błotny. Szczególnie pięknie prezentowały się jeszcze kwitnące rododendrony i azalie, chociaż na niektórych widać było ślady niedawnej fali przymrozków. Kto nie był w Arboretum, warto się tam wybrać. Po zwiedzaniu, niektórzy zakupili sadzonki pelargonii, wydawnictwa i kartki pocztowe. Przejazd do Woli Zarczyckiej, zajął ponad godzinę, gdzie po dojechaniu uczestnicy zobaczyli, i "poczuli" jeszcze kwitnącą azalię w najmniejszym polskim rezerwacie. Oddział PTTK w Nowej Sarzynie, na czele z kol. Jerzym Charyszem, zorganizował jak co roku, Dni Kwitnacej Azalii, świętował również 50-lecie swojego powstania. Były występy zespołów ludowych, różne konkursy i zabawy. Do zobaczenia za rok.

17.Przekraczamy granice (rowerami): Lubycza Królewska, 20-21.05.2017.

Rowerowa wycieczka po Roztoczu, zorganizowana i poprowadzona przez Barbarę i Juliana Podsiadło. Uczestniczyło 8 osób.

16.Majówka z modlitą za zmarłych i chorych na raka, 14.05.2017 (niedziela).

Propozycja wyjazdu kol. Józefy Ślemp, która była również przewodniczką. Uczestniczyło 45 osób z Rzeszowa i Dynowa. Założony program, przedstawiony poniżej, został w całości zrealizowany.

1.Wyjazd z Rzeszowa o godz. 9.15.

2.Msza Św. w Bazylice Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Starej Wsi o godz. 10.30

3.11.30 -13.30 zwiedzanie kościoła, kaplicy, skarbca, muzeum, ogrodu biblijnego.

4.Przejazd do Bliznego. Wejście na Górę Św. Michała. Odśpiewanie Majówki przy kaplicy.

5.Zwiedzanie starego kościoła pw. Wszystkich Świętych w Bliznem – zabytek UNESCO.

15.W rocznicę Bitwy Gorlickiej, 14.05.2017 (niedziela).

Wyjazd zaproponował kol. Andrzej Wesół, który również go poprowadził, a uczestniczyło 27 osób. W czasie wycieczki, zgodnie z programem, uczestnicy przeszli trasę: Charzewice – cmentarze z I wojny światowej – Melsztyn (ruiny zamku Leliwitów Melsztyńskich) – Zawada Lanckorońska – „Zamczysko” – „Góry Sukmańskie” – Rezerwat Panieńska Góra – Wielka Wieś. Na cmentarzach zapalono znicze, a prowadzący przedstawił historię i ideę budowy cmentarzy z I wojny światowej.

14.Szlakiem bunkrów Linii Mołotowa - I wycieczka, 13.05.2017 (sobota).

Pierwsza wycieczka z tego cyklu w 2017 r. Przeniesiona z 22.04.2017 r. Uczestniczylo 37 osób. Zgodnie z planem, dojazd do Huty Lubyckiej nastąpił przez Jarosław, Horyniec Zdrój, Werchratę. Po przekroczeniu mostu na Sanie w Jarosławiu, uczestnicy skorzystali z możliwości wypicia kawy na stacji benzynowej, oraz zwiedzili cmentarz w dzielnicy Garbarze. Spoczywa na nim 90 zolnierzy austriackich, oraz 423 żołnierzy rosyjskich. Na grobach tabliczki ceramiczne wykonane w cegielni w Szówsku, również obelisk (2,37 m wysokości), wykonano z materiałow z tej cegielni. Na obelisku napis, a jego początek brzmi (tłumaczenie z j. niemieckiego):

TU SPOCZYWAJĄ BOHATEROWIE POLEGLI W WALKACH O PRZEPRAWĘ PRZEZ SAN.

Po dojechaniu do Huty Lubyckiej, grupa wyruszyła na trasę. Po drodze, w Woli Wielkiej, przedstawiona została krótka historia drewnianej cerkiewki, omówiono "kamieniarkę brunieńską" na przykładzie nagrobków przycerkiewnego cmentarza. W trakcie wędrówki, kol. Tadeusz Gałązka, omówił budowę 2 bunkrów, w tym jeden z zachowaną metalową kopułą, produkcji zakładów w Ostrowcu Świętokrzyskim. Dalsza część drogi prowadziła przez rezerwat "Źródła Tanwi", gdzie znajdowały się tablce informacyjne, umieszczone na ścieżce przyrodniczej, wykonanej przez Nadleśnictwo Narol. Po dojściu do Huty Złomy, grupa przejechała do Narola, gdzie w barze "U Rubina", każdy wybrał coś dla siebie, czyli żurek, pierogi, flaki, jakąś zupę. Dania były bardzo smaczne i bardzo obfite! Pogoda oszczędziła deszczu, szlak prowadził cały czas lasami. Do zobaczenia na kolejnej wycieczce z tego cyklu. Wycieczkę prowadził Tadeusz Gałązka, pomagał mu Stanisław Polański.

13."Od kropki do kropki" - Etap 2: Szymbark - Magura Małastowska, 7.05.2017 (niedziela).

Drugi etap ww. cyklu, to przejście piesze na trasie: Szymbark (zwiedzanie Skansenu Wsi Pogórzańskiej im. prof. Romana Reinfussa w Szymbarku) – Przeł. Żdżar (550) – Sołtysia Góra (600) – Wierch (705) – Magura Małastowska (813) – Schronisko PTTK im. S. Gabryela - Przeł. Małastowska. Uczestniczylo 38 osób. Wycieczkę prowadziła Monika Mularz-Dobrowolska, zanykała grupę Agata Lidwin. Na początku uczestnicy zwiedzili miejscowy Skansen Wsi Pogórzańskiej, potem zobaczyli i posłuchali informacji przewodniczki - kol. Moniki, na temat pobliskiego kasztelu i dworku. Zwiedzili również drewniany kościół pw. św. Wojciecha. Był również czas na konsumpcję części zabranych ze sobą wiktuałów - przed wyruszeniem na trasę. Pogoda niestety nie była zbyt łaskawa, praktycznie cały czas padał deszcz, tak więc pod nogami było dużo błota, dużo wody. i pokonując kolejne wzniesienia, grupa dotarła do schroniska na Magurze Małastowskiej, gdzie można było zamówić coś ciepłego, trochę "odparować" i nabrać sił i chęci do dalszej wędrówki, tym razem już krótkiej, bo tylko na Przełęcz Małastowską. Należy dodać, że po drodze grupa zobaczył 2 cmentarze wojenne z I wojny światowej: nr 58 i nr 60 - jeden z najlepiej zachowanych i utrzymanych.

12.110-lecie Jeziorek Duszatyńskich, 6.05.2017 (sobota)

Jubileusz powstania, na skutek potężnego osuwiska, po dużych opadach deszczu, Jeziorek Dusztyńskich. Prognoza pogody wystraszyła pewnie część wcześniej zapisanych osób, stąd udział wzięło 35 osób. Część z tych osób wyruszyła z Przełęczy pod Suliłą, przez Chryszczatą (szczyt do Korony Bieszczadów), w kierunku Jeziorek, druga grupa dojechała autokrem na parking "na Łokciu", skąd pieszo do Jeziorek Duszatyńskich. Właśnie do jeziorek Dusztyńskich zmierzały "gwiaździście" różne grupy. Po oficjalnych uroczystościach, wszyscy przeszli do Dusztyna, gdzie miał miejsce uroczysty festyn. Za 10 lat będzie kolejna rocznica, tym razem 120-lecie. Ciekawe ilu osób z tej wyprawy, zjawi się za 10 lat. Uczestników prowadzili dwaj przewodnicy: Tadeusz Gałązka i Andrzej Wesół.

11.Czar Połonin - wycieczka 1., 2.05.2017 (wtorek).

Pierwsza wycieczka z ww. cyklu na trasie: Smerek wieś – Fereczata (1102) – Okrąglik – Jasło (1153) – Przełęcz Przysłup. Tym razem uczestnicy podziwiali połoniny Jasła, jednego z najładniejszych szczytów Bieszczad. Trasa była wymagajaca, dużo podejść, ale bylo warto. Przewodnikiem był Andrzej Wesół, a uczestniczylo 45 osób.

10.Droga krzyżowa w Klimkówce, 8.04.2017 (sobota).

Zapoczątkowane ponad 10 lat temu, coroczne nabożeństwo drogi krzyżowej. w sobotę przed niedzielą palmową, odbyła się również w bieżącym roku, tym razem w Klimkówce koło Rymanowa. Z Koła Terenowego nr 32 wyjechało 102 osoby, do których dołączyły 42 osoby z Dynowa, na czele z kol. Józefą. Zgodnie z programem, po dojechaniu do Klimkówki, w miejscowym zabytkowym kościele pw. św. Michała Archanioła, ks. Paweł, wikary z parafii Godowej, uczestnik nabożeństwa, odprawił mszę św. Po mszy św. ks. proboszcz z Klimkówki, opowiedział historię świątyni parafialnej, omówił też dzieje kościółka pw. Znalezienia Krzyża Świętego, do którego prowadzi droga krzyżowa. Nabożeństwo drogi krzyżowej poprowadził ks. Paweł. Po zakończeniu nabożeństwa, część grupy rzeszowskiej pod przewodnictwem Łukasza Kuczmarza przeszła "górami" do Iwonicza Zdroju, druga część, poprowadzona przez Andrzeja Wesoła, wróciła do Klimkówki, skąd autokarem przejechała również do Iwonicza Zdroju. Po spacerze po Iwoniczu, uczestnicy wyruszyli do Rzeszowa. Grupa dynowska pojechała autokarem do Rymanowa Zdroju. Ilość uczestników świadczy o tym, że jest zainteresowanie tego typu wyjazdami, stąd w przyszłym roku też zostanie zorganizowana podobna pielgrzymka. Należy podkreślić życzliwość ks. proboszcza z Klimkówki, za udostępnienie kościoła, za poświęcenie czasu pielgrzymom.

9.Primaaprilisowy Rajd Rowerowy, 2.04.2017 (niedziela).

Rajd Primaaprilisowy do „Świętych Kamieni” miał się odbyć 1 kwietnia, ale z różnych przyczyn zostal przeniesiony na następny dzień, czyli na 2 kwietnia 2017 r. Poniżej relacja, autorstwa Barbary i Juliana Podsiadło, kórzy byli organizatorami tej wyprawy i również przewodnikami.

Uczestnicy zebrali się na rynku pod siedzibą Oddziału PTTK. O godz. 8:30 wyruszyliśmy na trasę ul. Mickiewicza, Naruszewicza, po Green Velo w górę Wisłoka, Budziwój – ul. Senatorską i Porąbki.

W Siedliskach zwiedziliśmy w przyziemu kościoła kaplicę poświęconą bł. Józefowi Kowalskiemu – ks. salezjaninowi, który zginął w Oświęcimiu. W kaplicy jest odtworzona część izby z domu rodzinnego błogosławionego, fotogramy z jego życia, płot z obozu w Oświęcimiu. Na wszystkich kaplica wywarła duże wrażenie.

W Siedliskach znajduje się wybetonowany tor rowerowy do jazdy ekstremalnej. Trzech śmiałków odważyło się nim przejechać.

Następnie jechaliśmy przez Lubenię, Wyżne, drogą nr 19 do Połomii. Po zwiedzeniu zabytkowego kościoła pw. Św. Mikołaja (budowla z kamienia, ukończona w 1577r.), zatrzymaliśmy się w Zakątku Matki Bożej Fatimskiej, który znajduje się w bardzo urokliwym miejscu, tuż za kościołem.

Tam też znajdują się te „Święte Kamienie” tzn. skały przywiezione ze świętych miejsc np. z La Salette, z Fatimy, z Jerozolimy, z Lourdes. Są tam też rzeźbione w drewnie figury świętych np. Św. Franciszka z Asyżu, Św. Jana Nepomucena, Bł. Ojca Pio, Św. Michała Archanioła, Św. Huberta i inne. W miłym miejscu szybko upłynął czas, po podbiciu książeczek KOT i zakupie kiełbasy trzeba było ruszyć dalej. Przez Baryczke, koło kościoła pw. Nawiedzenia NMP w górę zbocza, zaczęła się najbardziej wymagająca część trasy. W zasadzie wszyscy pchaliśmy rowery, ale za to był czas na rozmowy, poznanie się uczestników i podziwianie pięknych widoków, im wyżej tym dalej sięgał nasz wzrok. Po osiągnięciu grani Pasma Wilczego skierowaliśmy się na miejsce ogniska. Po upieczeniu kiełbasek i posileniu się, ruszyliśmy w drogę powrotną w kierunku północnym do Maternówki. Część trasy odbywała się drogami polnymi (około 2 km), po dojechaniu do Obręcznej (przysiółek Lubenii) trasa prowadziła ostro w dół, niektórzy rozwinęli bardzo duże prędkości, inni pokonywali swój strach, ale wszyscy szczęśliwie znaleźliśmy się na dole. Droga powrotna prowadziła przez Lubenię, Siedliska, Zarzecze, Boguchwałę, gdzie widzieliśmy stado saren. Ścieżką koło „wodociągów” dojechaliśmy do Wisłoka.

W rajdzie brało udział 16 osób. Przejechaliśmy ok. 62km, zjazdów i podjazdów było ok 840 m. Jeden z kolegów uszkodził przerzutkę, musiał przerwać rajd i wrócić do domu. Na całej trasie tylko raz była „złapana guma”.Piękna pogoda spowodowała tłumne przybycie Rzeszowian nad Zalew, co utrudniło nam przejazd do Mariny, gdzie zakończyliśmy rajd.

8."Wokół komina": Chotyniec - Wólka Żmijowska ", 2.04.2017 (niedziela).

Nowy cykl wycieczek. Poniżej relacja, sporządzona przez kol. Renatę Ferenc-Pupek, która prowadziła wycieczkę wspólnie z kol. Mateuszem Lenartem.

2 kwietnia br. odbyła się kolejna już wycieczka z cyklu :" Wokół komina", tym razem w przygranicznych rejonach woj. podkarpackiego. 45 uczestników rozpoczęło piękny i słoneczny, niedzielny poranek wizytą w cerkwi o randze obiektu UNESCO w Chotyńcu. "Koronkowa robota" ciesielska z początku XVII wieku wszystkim zapierała dech w piersiach ( nawet tym, będącym tu po raz kolejny), a niezmordowany kościelny, pan Izydor Kaczmar wspominał czas remontu po odzyskaniu świątyni przez grekokatolików.

Z Chotyńca ruszyliśmy do leżących tuż przy granicy PL-UA Wielkich Oczu - dawnego miasta o siedemnastowiecznym rodowodzie. A tam .... wielka życzliwość mieszkańców i niespodziewane dla przygodnego turysty (a jak twierdzą lokalesi, coraz więcej takich, zwłaszcza na szlaku Green Velo) bogactwo obiektów:

1/ kościół podominikański pw. Niepokalanego Poczęcia NMP i św.Andrzeja Apostoła (XVII w.), będący równocześnie Sanktuarium Matki Bożej Pocieszycielki Strapionych. Niestety cudowny obraz MB Wielkoockiej był zasłonięty, ze względu na okres Wielkiego Postu, ale przemiły pan kościelny podarował grupie obrazki z wizerunkiem tegoż;

2/ dawna synagoga z 1910 r. ( dziś biblioteka, której wnętrze wraz z niewielką Izbą Pamięci poświęconą Izraelitom udostępniła nam, pomimo dnia wolnego od pracy jej szefowa, pani Irena Litwińska) oraz kirkut.Obiekt projektował bardzo znany w ówczesnych czasach architekt Jan Sas-Zubrzycki;

3/ cerkiew grekokatolicka pw. św. Mikołaja Cudotwórcy z 1925 r., zbudowana w technologii muru pruskiego, która szczęśliwie doczekała się remontu - po jego ukończeniu na pewno tu wrócimy;

4/ dawny kasztel obronny - dziś siedziba władz gminy Wielkie Oczy.

Po zwiedzeniu ww. obiektów i spaceru po dawnym wielkoockim rynku ruszyliśmy w kierunku Żmijowisk (krótki postój na foto pod cerkwią grekokatolicką pw. Zaśnięcia Przenajświętszej Bogarodzicy z 1770 r. Spotkaliśmy tu bocianie zwiastuny wiosny i "całuśne drzewa", oblepione wprost jemiołą, i dalej do Wólki Żmijowskiej - najmniejszej miejscowości w tej gminie. Było nas więcej niż stałych mieszkańców, jest ich tu bowiem mniej niż 30.

Znowu oglądamy nieczynną (niestety) od 1947 roku świątynię (z 1894r., pw. Narodzenia NMP), po czym Mateusz zabiera grupę na przejście piesze do cudownej, śródleśnej kapliczki na tzw. Płomieniu i dalej do Majdanu Lipowieckiego.

Zaczynam odwrót, ale fani fotografii nie przepuszczają rodzinnej miejscowości abp Mieczysława Mokrzyckiego ( obecnie abp lwowski, wcześniej sekretarz Ojca św. Jana Pawła II) i dwóch drewnianych świątyń zlokalizowanych w centrum Łukawca : modrzewiowego kościoła pw. Trzech Króli (1756 r., obok ciekawe rozwiązanie dla zamontowania dzwonów - konary dębu) oraz cerkwi prosto z bajki, z 1701 roku, pw. św. Dymitra Męczennika, otoczonej pomnikowym starodrzewem.

Poganiani telefonami Prezesa Koła Łowieckiego "Łoś" z Nowej Grobli, Romana Ferenca, pędzimy na grilla i ... myśliwski bigos - dzieło pani Jadzi, a fundacja Andrzeja Prezesa Wesół(ego):).

Pojadłszy i posłuchawszy o gospodarce łowieckiej kończymy wspólną fotą i wracamy do Rzeszowa.

Dziękując Bogu za piękną słoneczną pogodę, a uczestnikom za zdyscyplinowanie, dobry nastrój oraz fotograficzno-turystyczne zacięcie, polecamy się na przyszłość - przewodnicki duet : Renka Ferenc i Mateusz Lenart.

7.Powitanie wiosny, Leśna Wola, 25.03.2017 (sobota).

Kolejne powitanie wiosny organizowane przez Koło Terenowe nr 32, Tym razem uczestnicy, a było wszystkich 510 osób, czyli dzieci i młodziezy, wychowawców, rodziców, organizatorów i przewodników. Został pobity rekord, jeśli chodzi o liczbę uczestników. Całą logistykę przedsięwzięcia przygotował kol. Andrzej Wesół, pomagał mu kol. Łukasz Kuczmarz. Miejsce zakończenia imprezy, czyli Stadnina Koni w Lenej Woli, w pełni umożliwił pobyt tak dużej liczby osób, przygotowanie pieczonej kiełbasy, herbaty. Przewodnicy prowadzili grupy uczestników różnymi drogami i ścieżkami, do bazy w Leśnej Woli przychodzili o różnym czasie Specjalną grupę stanowili rodzice z dziećmi, dziadkowie z wnukami, a nazywała się "Mama, tata i ja". Byli to najmłodsi uczestnicy. Idąc do Leśnej Woli, zdobywali punkty do odznaki "Tropiciel Przyrody", a prowadzili grupę kol. kol. Dorota Michnia i Adama Skiba. Inne grupy pochodziły z następujących szkół: SP Babica, SP Nienadówka, SP Pstrągowa, SP Pustynia, SP 10 z Jarosławia, oraz szkół podstawowych z Rzeszowa nr: 6, 10, 14, 16, 17, 27. Była także grupa z Gimnazjum nr 11 z Rzeszowa, oraz młodzież MDK Rzeszów. W czasie pobytu na terenie ośrodka, uczestnicy jeździli konno, jeździli na bryczce. Pod koniec pobytu, zostały rozlosowane nagrody (wygrywał co trzeci uczestnik), natomiast wszytkie grupy, które wykonały marzannę, otrzymały w nagrodę piłkę (nożną, do siatkówki lub do koszykówki). Nagrody zostały ufundowane przez firmę "Dekathlon" z Rzeszowa, Koło Terenowe nr 32 oraz Oddział PTTK Rzeszów. Cały czas były robione zdjecia przez kol. kol. Kazimierza Czekaja, Gabriela Ziewca, Zbigniewa Sewerniaka. Bedzie je można oglądać na stronie Oddziału PTTK w Rzeszowie, wybierając zakładkę Galerie. Cały czas potwierdzano punkty do odznak OTP, Turysta Przyrodnik, Tropiciel Przyrody oraz Siedmiomilowe Buty. Dużo osób kupiło nowe książeczki. Poniższa tabela przedstawia "obowiązki" osób z obsługi w czasie pobytu w Leśnej Woli.

Cesarz Marcin: boiska - gry i zabawy

Loegler Daniel: boiska - gry i zabawy

Wiech Michał: boiska - gry i zabawy

Frodyma Amelia: bryczki

Misiąg Przemek: bryczki

Ziewiec Gabriel: bryczki

Czekaj Kazimierz: fotograf

Sewerniak Zbyszek: fotograf

Dziedzic Irena: grill

Kamerduła Jadzia: grill

Pleśniak Zofia: grill

Podsiadło Barbara: grill

Stegińska Mariola: grill

Lidwin Agata: jazda konna

Mularz-Dobrowolska Monika: jazda konna

Wiech Teresa: jazda konna

Gałązka Tadeusz: książeczki

Hałoń Dominik - praktykant: książeczki

Latusek Marek: książeczki

Polański Stanisław: książeczki

Rak Gosia- praktykantka: książeczki

Smoleń Anna: książeczki

Michnia Dorota: Mama Tata i ja

Skiba Adam: Mama Tata i ja

Tyszczuk Barbara: Mama Tata i ja

Kuczmarz Łukasz: mikrofon, książeczki

Wesół Andrzej: komandor - wolny strzelec :-)

Mrózek Ala: swoja klasa.

Pogoda dopisała, nie było deszczu, co też było bardzo ważne dla uczestników. Również pracownicy ośrodka w Leśnej Woli postarali się, by wszyscy byli zadowoleni z pobytu na ich terenie..

6."Od kropki do kropki"- Etap 1, Stróże - Szymbark, 12.03.2017 (niedziela).

Monika Dobrowolska-Mularz zaproponowała wędrówkę zielonym szlakiem im. Wincentego Pola Stróże - Krynica. W ramach tego projektu, pierwsza wycieczka przebiegała ze Stróż do Szymbarku, a poprowadziła ją właśnie kol. Monika.. Uczestniczyło 48 osób. Z Rzeszowa, przez Tarnów, Ciężkowice grupa przyjechała do Stróż, gdzie w miejscowym Skansenie Pszczelarsklim, w Bartnej Chacie, uczestnicy skonsumowali zamówione wcześniej dania (żurek, pierogi). Wiele osób dokonało zakupu prroduktów pszczelarskich w miejscowym sklepie, zobaczyli zwierzęta w tamtejszym Mini ZOO (kucyki, konie, ptactwo domowe). Wędrówka piesza zaczęła sie w Stróżach, by przez Zieloną Górę, Maślaną Górę i Jelenią Górę, dojść do Szymbarku. Będąc na Maślanej Górze, część osób zeszła do Beskidzkiego Morskiego Oka, osuwiskowego jeziora. Pierwsza wzmianka o jego powstaniu pochodzi z 1784 r. Ponowne obsunięcie nastąpiło w 1913 r., a ostatnie w 1974 r. Po dojściu do Szymbarku, autokar wyruszył w kierunku Rzeszowa. Wycieczka udana, II etap tego cyklu planowany jest na 7.05.2017 r.

5.Okolice Błażowej, 12.02.2017 (niedziela).

Wycieczka z wykorzystaniem publicznej komunikacji autobusowej. Autobusem dojechano do Błażowej potem przez Wilczak Błażowski do Czerwonek, skąd autobusem do Rzeszowa. Po drodze zwiedzano Prywatne Muzeum Kultury Materialnej Wsi Podkarpackiej „Potoki” Augustyna Rybki, ze względu na mróz, tylko z zewnątrz. Uczestniczyło 48 osób, w tym kilkoro dzieci. Pod koniec wędrówki, grupa zatrzymała się w Borku Nowym, gdzie Dagmara Wichłacz-Głowacka, właścicielka hodowli stadniny koni i hotelu dla psów "Affectus", opowiedziała ciekawostki dot. koni i psów. Wycieczka liczna i udana. Prowadziła ją kol. Monika Mularz- Dobrowolska, młoda przewodniczka.

4.XXVI "Lasowiak", 5.02.2017 (niedziela).

Tak to jest, kolejne lata mijają, śp. kol. Andrzej Kuś zainicjował Lasowiak (marsz pieszy lub bieg narciarski, zależało to od warunków śnieżnych). W tym roku została zmieniona trasa, nie z Sokołowa do Głogowa, ale z Bud Głogowskich do Bratkowic. Uczestniczyło 25 osób, w tym córka Andrzeja Justyna z mężem. Warunki śnieżne spowodowały, że narciarze biegowi zostawili sprzęt w domu, razem z innymi przeszli trasę na piechotę. Na początku, obok leniczówki w Budach, kol. Andrzej Wesół, prezes KT32, przywitał wszystkich, i pod "dowództwem" kol. Stanisława Polańskiego, grupa wyruszyła na trasę. Pierwszy odcinek przebiegał po ścieżce przyrodniczej, wyznaczonej na obszarze NATURA 2000, w ramach Centrum Caritas Diecezji Rzeszowskiej, znajdującego sie w Budach Głogowskich. Stąd co pewien czas można było zobaczyć specjalne tablice opisujące las, czyli rośliny, zwierzęta, ekosystemy. Pod koniec wędrówki, już w poblizu Bratkowic, trasa prowadziła po innej ścieżce przyrodniczej, nazwanej "Ścieżka przyrodnicza w Bratkowicach", opisanej w terenie podobnie jak ta pierwsza. Wreszcie trzecia częścią wędrówki było ognisko. Kol. Andrzej poprosił kilka osób, by podzieliły sie wspomnieniami o kol. Andrzeju, uhonorował nagrodą najmłodszego uczestnika, jak również, wybrane losowo inne 3 osoby. Nalezy dodać, że kol. Tadeusz Gałązka, razem z żona Majką, przywieźli drewno na ognisko, i co najważniejsze rozpalili go. Nie pozostaje nic innego, jak zaprosić na kolejnego Lasowaika w przyszłym roku.

3.Zimowe przejcie Czerwonych Wierchów, 22.01.2017 (niedziela).

Nie dosyć, że zima, to jeszcze Czerwone Wierchy, w dodatku w czasie ok. 5 godz., przy wysokosciach 200-220 m n.p.m., a przewyższenia nie przekraczające 20 m. Uczestniczyło 29 osób. Kto czyta tą relację, to niech poszuka Pasmo Czerwonych Wierchów, dla ułatwienia: między Kolbuszową a Mielcem. Widać, że takie same nazwy mogą określać różne miejsca. Wycieczka sie odbyła, raków nie trzeba było używać. Na koniec pieczone kiełbaski, herbata. Nad uczestnikami czuwali dwaj przewodnicy: Tadeusz Gałązka i Łukasz Kuczmarz.

2.Okolice Rakszawy, 15.01.2017 (niedziela).

Wycieczka piesza, wyjazd z Rzeszowa i powrót, z wykorzystaniem komunikacji publicznej (PKS, MPK). Wycieczkę na trasie Rakszawa Potoki - Medynia Głogowska, w której uczestniczyło 14 osób, zaplanował i prowadził Przodownik Turystyki Pieszej, kol. Tadeusz Gałązka. Trasa wycieczki liczyła 15 km, pogoda dopisała, nie było mrozu, dużo białego puchu pod nogami, ale również na drzewach, stąd urokliwe widoki i krajobrazy. Jak było, można zobaczyć zdjęcia w galerii na stronie naszego Oddziału: www.pttk.rzeszow.pl. Zakończenie wycieczki miało miejsce w karczmie na terenie Skansenu Garncarskiego w Medyni Głogowskiej.

1.Spotkanie opłatkowe 4.01.2016 (środa).

Tradycyjnie, spotkanie opłatkowe organizowane przez Koło Terenowe nr 32 i Koło Przewodników, przy naszym Oddziale PTTK, rozpoczyna działalnoć obu jednostek. Tym razem uczestniczyło 49 osób. Spotkanie rozpoczęli kol. kol. Witold Haspel - prezes Koła Przewodników, Łukasz Kuczmarz - członek Zarządu Koła Przewodników, oraz Andrzej Wesół - Prezes Koła Terenowego nr 32. Dużo osób przyniosło własne wypieki, które uzupełniły smakołyki zakupione na tą okazję. Oprawę muzyczną zapewnił kol. Wacław Wałach, który akompaniował na gitarze, podczas śpiewu wywietlanych na ekranie kolęd.