Relacje z imprez KT 32 w 2019 roku.

Uwagi wstępne.

1.W czasie każdej wycieczki, krótszej czy dłuższej, autokarowej czy pieszej, przewodnicy zawsze prowadzą komentarz krajoznawczy dotyczący zabytków w szerokim pojęciu, dotyczący historii czy też komentarz dotyczący przyrody, czyli różnych form ochrony przyrody, występowania spotykanych obiektów przyrodniczych.

2.Zawsze są podane ilości punktów, które można zdobyć w czasie danej wycieczki do poszczególnych odznak ustanowionych przez różne jednostki PTTK, czyli Górska Odznaka Turystyczna, Odznaka Turystyki Pieszej, Turysta Przyrodnik, Odznaka Krajoznawcza, Odznaka Fotografii Krajoznawczej lub inna.

3.Na stronie www.foto.pttk.rzeszow.pl, można oglądać zdjęcia z niektórych wycieczek. Dlatego zachęcamy, w imieniu Zarządu KT 32, do fotografowania, potem do wysłania zdjęć do kol. Andrzeja Wesołego, prezesa Zarządu KT32, na adres wycieczki@pttkrzeszow.pl, który umieści je na ww. stronie. Mile widziane są zdjęcia z podpisami co przedstawiają.

Gdyby ktoś chciał, to zapraszamy do pisania relacji z imprez, zostaną tutaj umieszczone, z podaniem nazwiska autorki lub autora (może być więcej osób).

3.Roztoczem na krechę, 24.02.2019 (niedziela)

Pierwsza w tym roku wycieczka z tego cyklu. Była to propozycja kol. Renaty Ferenc-Pupek, która ją poprowadziła po lasach Roztocza, a pomagał kol. Tadeusz Gałązka. Uczestniczyło 50 osób, w tym najmłoszy uczestnik kol. Stasiu. Poniżej relacja prowadzącej kol. Renaty.

Tym razem eksplorowaliśmy dawny powiat cieszanowski (obecnie lubaczowski), którego część leży na pograniczu Roztocza i Płaskowyżu Tarnogrodzkiego.

Ilość uczestników w wyjeździe cieszy, tym bardziej, że nizinne wycieczki nie dla wszystkich wydają się być atrakcyjnymi. Jako że jesteśmy kalendarzowo w okresie tzw .podzimka , czyli przed przedwiośniem jeszcze, to nie spodziewaliśmy się bynajmniej upałów. Jednakże promień słońca byłby mile widziany….tymczasem :” Powiedz Bogu jakie masz plany, to…się roześmieje” . Dzień przed i dzień po naszej wędrówce świeciło piękne słońce. Nam zaś przypadł ów „dzień środka”, zatem bez szału pogodowego, jak to kolokwialnie mówią. Mobilizowaliśmy się dzięki temu do szybszego marszu, ale o tym za chwilę.

Rozpoczęliśmy spacerem po centrum Cieszanowa, zaglądając najpierw na cmentarze, będące swoistą kroniką tej ziemi i ludzi. Największy, parafialny obfituje w piękną kamieniarkę bruśnieńską (XIX/XX w.), okraszoną figurami i kartuszami herbowymi ówczesnej szlachty cieszanowskiej. Ofiary walk narodowo-wyzwoleńczych są tutaj szczególnie i licznie eksponowane (uczestnicy Powstania Styczniowego, obu wojen, ofiary mordów i pacyfikacji). Spoczywają obok siebie greko i rzymscy katolicy, a po przeciwnej stronie drogi… lud mojżeszowy na kirkucie, który podczas II wojny zrównano z ziemią. Dziś stoi tam jedynie samotny ohel cadyka Simche Ber Halberstama.

Kolejne kroki zawiodły nas pod dawną cerkiew greckokatolicką pw. św. Jerzego (1900r.; polichromia G. Kuźniewicz), dziś odrestaurowaną, pełniącą funkcję Centrum Kulturalno – Wystawienniczego. Stamtąd udaliśmy się pod budynek dawnej synagogi (1889 r.), w której dzięki funduszom unijnym stworzono Dom Pobytu Dziennego dla seniorów. Spacer kontynuowaliśmy bocznymi uliczkami miasta, aż pod kościół parafialny pw. św. Wojciecha (1800 r., rozbudowa 1901 r.), zawierający elementy wyposażenia pochodzące ze Lwowa. Droga powrotna wiodła przez zrewitalizowany park, w którym znajdują się pomniki ku czci ofiar katyńskich oraz więźniów Rotundy Zamojskiej, rozstrzelanych na płycie rynku w 1943 r. Następnie przez Chotylub, dojechaliśmy do Nowego Brusna, gdzie obejrzeliśmy (na tym etapie tylko z zewnątrz) pięknie odnowioną, dawną cerkiew greckokatolicką pw. św. Męczennicy Paraskewy (pod opieką Muzeum Kresów w Lubaczowie) oraz cmentarz pełen kamiennych nagrobków Rusinów, Polaków i kolonistów józefińskich z Deutschbach (dzisiejsza Polanka Horyniecka). Z Nowego Brusna ruszyliśmy w 12 km trasę pieszą do wsi Gorajec, odwiedzając ukryty w lesie cmentarz z I wojny światowej, a potem już tylko pięknym lasem, wprost pod gorajecką świątynię z XVI w. pw. Narodzenia NMP, użytkowaną jako filialny kościół rzymskokatolicki. Należy podkreślić dbałość obecnych mieszkańców tej małej wioski o zachowanie wystroju dawnej cerkwi, o staranne odnawianie polichromii i całego wyposażenia.

Spotkanie zakończyliśmy ogniskiem w gościnnym Chutorze Piotrowskich w Gorajcu, gdzie zdążyliśmy się ogrzać i posilić przed powrotem do Rzeszowa. Do zobaczenia na kolejnych roztoczańskich, i nie tylko, wędrówkach.

2.XXVIII Marsz "LASOWIAK 2019", 3.02.2018 (niedziela).

Tradycyjnie, w każdą pierwszą niedzielę lutego, ma miejsce ww. impreza. Jest poświęcona pamięci śp kol. Andrzeja Kusia, który ją zapoczątkował. Tym razem była to już XXVIII edycja. Warunki śniegowe nie umożliwiały skorzystania z nart biegowych, stąd uczestnicy całą trasę przeszli pieszo. Oprócz 45 osób, które korzystały z wynajętego autokaru, własnym samochodem dotarła rodzina Pożaryckich (mama, tato, 2 synów i córka). Miłą niespodziankę sprawiła również córka śp. Andrzeja Kusia Maria, która przyjechała razem z mężem i dwójką dzieci. Łącznie uczestniczyły 54 osoby. Tym razem cała wycieczka składała sie z 3 części. Pierwsza, to dojazd do początku ścieżki przyrodniczej "Berówka" w Alfredówce, przejście ok. 5 km do Budy Stalowskiej, gdzie po drodze uczestnicy zapoznawali się z opisami lasu, zwierząt, roślin, które umieszczono na specjalnych tablicach, przygotowanych w bardzo interesujacy sposób przez Nadleśnictwo w Nowej Dębie. Po dojściu do Budy Stalowskiej, autokar przewiózł wszsytkich do miejsowości Stale, gdzie w lesie, znajduje się miejsce z wybudowaną wiatą na ognisko. Pan Hubert Klubek, miejscowy leśniczy, sprawił wszystkim miłą niespodziankę, albowiem przygotował i rozpalił ognisko, stąd można było zaraz po przyjeździe rozpocząć pieczenie kiełbasy. Pogoda była sprzyjająca, wszyscy z przyjemnością skonsumowali przywiezione wiktuały. Prowadzący wycieczkę przewodnik, przypomniał życiorys śp, Andrzeja Kusia, rozdał upominki najmłodszym uczestnikom wyjazdu. Pełni sił i ochoty na dalszy marsz, wycieczkowice wsiedli do autokaru, przejechali z powrotem do Budy Stalowskiej, skąd szlakiem przyrodniczym Puszczy Sandowmierskiej przeszli do Jadachów, gdzie czekał autokar. Do zobaczenia w 2020 r., na XXIX Marszu Lasowiaka.

.1.Coroczny opłatek, 9.01.2018 (środa).

Kolejne spotkanie opłatkowe, Organizowane wspólnie z Kołem Przewodników. Tym razem uczestniczyło 59 osób. Spotkanie opłatkowe otworzyli dwaj prezesi: Witold Haspel - prezes Koła Przewodników oraz Andrzej Wesół - przezes Koła terenowego nr 32. Na początku przywitali uczestników spotkania, w tym ks. Józefa Obłoja, przewodnika beskidzkiego i proboszcza w Desznicy, który odmówił modlitwę, odczytał fragment Ewangelii, pobłogosławił opłatki i rozpoczął uroczystość. Minutą ciszy uczczono pamięć zmarłych osób w 2019 r., czyli kol. kol. Anny Leszczyńskiej, Bohdana Szymańskiego, Ryszarda Bałabucha z Puław, Krystyny Skawińskiej z Dębicy, Leszka Świdra, Ireny Barnat. Tradycyjnie wiele koleżanek przyniosło różne wiktuały. Teksty kolęd były wyświetlane na ekranie, stąd nie było problemów ze śpiewaniem. W przerwach na konsumpcję, kol. Zbigniew Sewerniak wyświetlał zdjęcia z wielu wycieczek, z 2018 r. Tym samym, rok 2019 został uroczyście rozpoczęty.